Kolki, zaparcia i dyschezja u niemowlaka – cz. II [LEKARSTWA]

Część druga: jakie lekarstwa podawać niemowlakowi.

W pierwszym wpisie z tej serii było o tym, jak rozpoznać kolkę, zaparcie lub dyschezję u niemowlaka. Dziś w skrócie o lekarstwach, jakie podaje się niemowlakowi w powyższych dolegliwościach. Oczywiście nic nie podajecie bez konsultacji z lekarzem lub położną. W naszym przypadku po kilku konsultacjach z dwiema położnymi i lekarzem w domu zagościły kolejno: Espumisan, Infacol, Dicoflor oraz Debridat. Tak, poszukiwanie skutecznego sposobu nie było u nas krótkie, ale i tak nie jesteśmy rekordzistami.

Coś na gazy
Chyba każdy wie, do czego służy Espumisan 🙂 Wersja dla dzieci służy dokładnie do tego samego – do rozbijania gazów w jelitach. Zbierające się gazy potrafią boleć dorosłego, a co dopiero bobasa. Aby mu ulżyć, należy podawać specyfik przed każdym posiłkiem lub kilka razy dziennie (zależy od specyfiku).

Generalnie z tego, co wyczytaliśmy, są chyba trzy grupy dzieci:
a) reagujące na Espumisan, nie reagujące na Infacol,
b) reagujące na Infacol, nie reagujące na Espumisan,
c) nie reagujące na oba leki (czego nie zazdroszczę ich rodzicom).
Zadziwiające jest to powyższe zestawienie, szczególnie punkty a i b, bo jak się wczytać w skład tych obu leków, to mają tą samą substancję czynną – symetykon. Oczywiście jest jeszcze cała masa podobnych specyfików, włącznie z takimi sprowadzanymi z Niemiec, ale my piszemy o naszych doświadczeniach i na szczęście – skończyliśmy na 2 typach.

U nas akurat Espumisan nie pomagał Zuzie, dlatego kupiliśmy Infacol, który – jak to się mówi – robił robotę 😉 Skąd wiem? Chwilę już używaliśmy Infacolu, aż w którymś momencie nam brakło. Jak zaczęliśmy podawać Espumisan, to Zuza przez kolejne dwa dni płakała z nadmiaru gazów. Poszedłem wieczorem do apteki, kupiłem Infacol i następnego dnia po południu – jak ręką odjął. Gazy wypuszczane regularnie, Zuza uśmiechnięta, płaczu brak. Infacolu używaliśmy tak gdzieś do końca trzeciego miesiąca.

Spostrzeżenie: opakowanie Infacolu starcza na max. 70 dawek, a nie na 100, jak podaje producent.

Wspomaganie flory bakteryjnej
Dicoflor to lek zawierający żywe kultury bakterii probiotycznych. Można stosować go w trakcie kuracji antybiotykowej, zapobiegawczo przed alergią lub jako pomoc w „zasiedlaniu jelit dobrą florą bakteryjną”. Generalnie lek ten obniża występowanie skutków ubocznych antybiotyków, łagodzi biegunkę, bóle brzucha czy mdłości. My mieliśmy Dicoflor 30 w kroplach. Pamiętam, że miał taką oleistą konsystencję. Długo trzeba było rozprowadzać go w mleku. Wobec braku spektakularnej poprawy u Zuzy poprzestaliśmy na jednym opakowaniu (około 1 miesiąc).

Cudowny lek na zaparcia
Mieliśmy jeszcze przepisany przez lekarza Debridat. Generalnie lek podaje się przy zaburzeniach motoryki jelit. Albo hamuje ruchy jelit albo ma za zadanie je stymulować. Opinie odnośnie tego leku są podzielone. Jak da się wyczytać w internecie – oprócz leczenia motoryki jelit – lek stosuje się także na zaparcia, biegunki, ulewania itd. Ja do końca nie jestem przekonany, czy ustąpienie problemów żołądkowo-jelitowych u naszej Zuzy to zasługa Debridatu czy może raczej pewne ustabilizowanie się z wiekiem pracy jelit. Pewne jest, że ulewania się zmniejszyły w trakcie kuracji, a po zakończeniu wróciły. Podawaliśmy Debridat przez 2 miesiące. Dwa opakowania wg zaleceń stosowaliśmy przez 8 tygodni. Zawiesinę po rozrobieniu można podawać przez 4 tygodnie. Nam dużo jeszcze zostawało w butelkach – producent mógłby pomyśleć o dawce dla niemowlaków. Lek ma postać zawiesiny, którą należy przechowywać w lodówce. Co wieczór trzeba było dobrze wymieszać zawartość butelki przed podaniem go dziecku. A podawaliśmy, podobnie jak Espumisan, łyżeczką, dzięki czemu Zuza pięknie teraz je wszystko ze swojej różowj łyżeczki

Konsultuj z lekarzem
Ja wiem, że ciężko się słucha płaczącego bobasa, ale zdrowie maluszków jest bardzo ważne. Dlatego zaapeluję jeszcze raz: przed podaniem leku skonsultujcie się z waszym lekarzem lub zaufaną położną. I niestety, dolegliwości brzuszkowe najmłodszych są bardzo często nie do wyleczenia. Jedyne, co możemy wtedy robić to tulić nasze maluszki i próbować zachowywać spokój. Bo jak powiedziała nasza położna: najskuteczniejsze lekarstwo na kolkę to spokojni (czyt. niepanikujący) rodzice.