Wyprawka dla noworodka [PRÓBKI, CO DAJE SZPITAL?]

Wyprawka dla noworodka [PRÓBKI, CO DAJE SZPITAL?]

Darmowa wyprawka dla dziecka na wyjście ze szpitala

Zapewne zastanawiacie się, czy po urodzeniu dziecka dostaniecie cokolwiek od szpitala, oprócz opieki zdrowotnej i pierwszych porad. Otóż wyobraźcie sobie, że możecie coś dostać i to zupełnie za darmo. W niektórych szpitalach (nie wszystkich) świeżo upieczone mamy otrzymują wyprawkę dla noworodka w postaci darmowych próbek produktów. W zależności od miejsca są to jedna lub dwie paczuszki, które wyglądają następująco:

– Mini-wyprawka dla niemowlaka: dwa opakowania darmowych próbek produktów.

Co w pudełkach?
Jak już wspominałem, w owych pudełkach znajdują się próbki produktów, ulotki oraz materiały informacyjne dla mam.W szpitalu na wrocławskim Brochowie otrzymaliśmy oba pudełka. Dokładnie już nie pamiętam, ile rzeczy w którym było, ale postaram się przybliżyć nieco ich zawartość i wymienić jak najwięcej.

Niebieskie pudełko zawierało:
– próbkę proszku do prania Lovela,
– półlitrową wodę mineralną,
– pieluszkę Pampers nr 1 (bodajże seria Premium Care),

– malutkie opakowanie Sudocremu, 
– czasopismo „Twoje Dziecko” oraz dodatkowe ulotki.
Pudełko „Dzidziuś” zawierało: 
– próbkę proszku do prania Jelp, 
– również półlitrową wodę mineralną, 
– również pieluszkę, tym razem Dada nr 1, 
– opakowanie żelu do golenia dla mężczyzn (w końcu tata nie ma drapać delikatnej skóry niemowlaczka 🙂 )
– czasopismo „Mamo to ja” oraz sporo innych ulotek. 
– Niebieskie pudełko
– Pudełko „Dzidziuś”

Przydatne rzeczy
Zawartości tych pudełek z pewnością ucieszą świeżo upieczonych rodziców. W końcu kto by się nie cieszył z darmowych pieluszek, Sudocremu czy proszków do prania. Jeśli rodzice są dobrze zorganizowani, to zapewne będą już mieć w domu większą część z tych rzeczy. Te otrzymane natomiast można na spokojnie testować.
Oba pudełka są świetnym pomysłem, zarówno dla rodziców (dostają produkt oraz informacje), jak i producentów (przekonywanie konsumenta do swoich produktów, utrzymywanie marki w świadomości odbiorcy). A pomijając aspekt czysto marketingowy – przyjemnie jest dostać coś zupełnie za darmo 🙂