Mówię „TAK”, mówię „NIE”

Czas komunikować, czyli mówię dobitnie „TAK” i „NIE”. 


Nadszedł czas komunikowania. Bardzo dobitnego. Zuza nauczyła się mówić „TAK” i „NIE”, z zastrzeżeniem, że to drugie słowo pada częściej, niż to pierwsze. Zdążyłem się już przyzwyczaić. I tak, w naszym domu słychać ostatnio następujące dialogi: 
– Chcesz pić? 
– Tak. 
– Idziemy zmienić pieluchę?
– Nie. 
– Jak to nie, z brudną pupą będziesz chodzić? 
– Tak (i ucieczka po łóżku :))
– Zuziu położysz się? 
– Nie, niiiie, niiiie. 
– Dać jeszcze pomidora? 
– Taaak. 
– A chcesz szyneczki? 
– Nnnn, nie. 
Nie mogę wyjść z podziwu, jak wiele rozumie małe dziecko. Małe, bo przecież ona ma dopiero 16 miesięcy i nie mówi. Nie mówi, ale rozumie. Usłyszałem kiedyś, że to przecież dziecko i ono niewiele rozumie. Można się zdziwić i to bardzo. Podejrzewam, że umiejętność dość szybkiego kojarzenia to zasługa częstego mówienia do niej już od pierwszych chwil. Osłuchała się, pewne rzeczy zna z nazwy i choć nie potrafi ich jeszcze wymówić, doskonale wie, że o nich akurat mowa. 
Ach, zapomniałbym – Zuza mówi ostatnio również „Mama” i „Tata”. Dość głośno i wyraźnie. To mi akurat nie przeszkadza. Ma w słowniku jeszcze parę swoich określeń na przedmioty. Póki co, po swojemu, bo jeszcze w pełni samodzielnie nie chodzi, więc całą swoją energię skupia właśnie na nauce chodzenia. To kwestia od kilku dni do kilku tygodni. Później nastąpi rozkwit mowy 🙂 
0

2 thoughts on “Mówię „TAK”, mówię „NIE”

  • Październik 10, 2014 at 1:37 pm
    Permalink

    Fajnie, że się z nami dzielisz tymi spostrzeżeniami 😉 Na pewno i z tego faktu jesteś bardzo dumna 🙂 czekam na kolejne wpisy!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *