Ekspozycja na gluten [JAK WPROWADZAĆ, NASZ SPOSÓB]

Gluten – nowy przyjaciel czteromiesięcznego dziecka.

Już od dłuższego czasu zbierałem się do tego wpisu. W końcu Zuza ma prawie sześć miesięcy, a gluten zaczęliśmy wprowadzać po czwartym miesiącu. Takie są teoretyczne zalecenia i można się ich trzymać, jeśli stan dzieciątka nie budzi niepokoju. Zresztą na chwilę przed podaniem można zapytać lekarza. Kiedy już zdecydujemy się na wprowadzanie glutenu do diety dziecka (a prędzej czy później na pewno to nastąpi), zaczyna się szukanie po sieci informacji, jak to zrobić. My zaczęliśmy tak.


Co to jest gluten? 
Ujmując w telegraficznym skrócie: gluten to białko znajdujące się w sporej części produktów przez nas spożywanych. Na pewno jest w zbożach, może być też np. w mięsie mielonym (paczkowanym), wędlinach czy produktach mlecznych. Dla bardziej dociekliwych więcej technicznych informacji znajduje się tutaj. Ja nie będę Was nimi zanudzać, a przedstawię całość na przykładzie.

Po co wprowadzać gluten?
Wyobraźcie sobie, że znaleźliście jedzenie, którego nigdy wcześniej nie próbowaliście. Zaczynacie jeść. Więcej i więcej i więcej. Co się może stać? U jednych nic się nie zadzieje i będą szczęśliwi, że się najedli, a u innych organizm zaprotestuje. W skrajnym przypadku zwymiotują, obleci ich wysypka, dostaną gorączki i nie wiadomo co jeszcze. Ci drudzy nie tolerują znaleźnego pokarmu, a przekonali się o tym w drastyczny sposób. Po to stopniowo wprowadzamy gluten, aby dziecko mogło spożywać inne posiłki, niż mleko matki. W ten sposób maluch przyzwyczai się do trawienia produktów glutenowych, a my nie zaserwujemy mu już na wstępie żołądkowo-zdrowotnych przebojów. No i chyba najistotniejsza sprawa: robiąc taką próbę na małej dawce i obserwując reakcje dziecka możemy szybko wykluczyć celiakię u dziecka i zareagować odpowiednio. O tej przewlekłej chorobie można dowiedzieć się stąd.

Ekspozycja na gluten
Tak fachowo nazywa się stopniowe wprowadzanie glutenu do diety dziecka. My podawaliśmy Zuzie raz dziennie kaszkę mannę. Najzwyklejszą, gotowaną na wodzie. Na początek w niewielkiej ilości. Do garnuszka wlewaliśmy wodę ok. 50 ml. Kaszy pół łyżeczki, kubek na gaz. Po paru minutach robiła się papka, do której dodawaliśmy 1-2 łyżeczki mleka odciągniętego z piersi. Po podaniu obserwowaliśmy stan dziecka (czy coś się działo po jedzeniu, jaka była konsystencja i kolor kupki). Stopniowe wprowadzanie glutenu ma za zadanie zmniejszyć wystąpienie alergii u dziecka na ten składnik. U nas nic się z Zuzą nie działo. Od początku strasznie zajadała się kaszą, więc wiemy, że toleruje gluten. Kamień z serca, czego życzę też Wam. Gdyby się jednak okazało, że Wasze pociechy nie tolerują glutenu – czeka Was dieta bezglutenowa. Brzmi groźnie, zresztą jak każde stwierdzenie, że ktoś jest na diecie. Ja nie wiem, czy taka dieta jest kłopotliwa i jak bardzo uciążliwa, bo się z nią nie zetknąłem. Wydaje mi się, że taka dieta to nie koniec świata, ale trzeba poświęcić więcej pracy i uwagi przy doborze posiłków. Oczywiście ten nasz schemat jest jednym z możliwych, a nie jedynym. Można zacząć podawać gluten w wieku 7, 10 miesięcy. Ale o tym niewiele wiemy, bo my się zdecydowaliśmy na wcześniejszą ekspozycję. Jak zawsze – „skonsultuj się z lekarzem pediatrą”.

0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *