Kąpiel niemowlaka [PŁYNY, KOSMETYKI]

Kosmetyki i płyny do kąpieli dla niemowląt

Kąpiel niemowlaka to jedna z najprzyjemniejszych czynności. Przynajmniej dla mnie 🙂 Muszę się Wam przyznać, że nie od początku byłem do tego przekonany. Zdecydowałem się kąpać córkę chwilę przed ukończeniem jej trzeciego miesiąca. A skoro o kąpieli mowa, to wiadomo, że potrzebne są odpowiednie kosmetyki.

W domu mamy pięć różnych preparatów do kąpieli. Specjalnie piszę „preparatów”, bo nie wszystkie można przypisać pod jedną współną nazwę „Płyn”. Dalej napiszę, dlaczego i podzielę się z Wami moimi odczuciami z ich stosowania.

– Nasza kąpielowa ferajna.

Od prawej wystąp! 🙂 

1. Linomag – olejek do kąpieli. Dla dzieci i niemowląt od 2 miesiąca życia, więc rodzice noworodków będą musieli chwilę odczekać, zanim na niego się zdecydują. To mój ulubiony preparat. Łatwo rozpuszcza się w wodzie, łatwo myje się po nim wanienkę. Przyjemny zapach. Jest natłuszczający i moim zdaniem nawilża w wystarczający sposób. Nie stosujemy po nim żadnego balsamu. Pojemność 200ml. I jeszcze jeden argument za – cena. Jak dobrze poszukacie, to znajdziecie go w cenie poniżej 10 zł.
Z tej serii mamy również szampon.

2. Johnson’s baby – tutaj już mamy płyn do mycia ciała, ale też i włosów (3w1). Przeznaczony dla noworodków i w nim na początku kąpaliśmy Zuzę. Słabo nawilża, więc stosowaliśmy po nim balsam do dziecięcego ciała. Też dobrze rozpuszcza się w wodzie i łatwo myje się po nim wanienkę. Pojemność 300ml. Cena ok. 11-12 zł. Jest jeszcze większe, półlitrowe opakowanie. Fajniejsze, bo ma pompkę, więc dozowanie jest szybkie i nie trzeba za każdym razem odkręcać. Rzecz bardzo pomocna, szczególnie jak się kąpie w pojedynkę. Cena ok. 17zł. 

3. Ziajka – również płyn do kąpieli dla dzieci i niemowląt. Z zaznaczeniem, że od 1 dnia życia. Na butelce napisano: natłuszczający. Szczera prawda. Jak chcecie się przekonać, jak potrafi natłuszczać preparat do kąpieli – spróbujcie Ziajki 🙂 Zawsze osadza mi się grubą warstwą na ręce, a mycie wanienki trwa dwa razy dłużej. Z tego też powodu go nie lubię 😉 Plusem jest ładny zapach i cena bodajże niższa od Linomagu. Opakowanie ma 370ml.

4. Nivea baby – szampon i płyn do kąpieli (2w1). Powyżej 1 miesiąca. Dostaliśmy go na prezent i póki co niewiele mogę o nim powiedzieć, bo go nie stosowaliśmy. Pewnie jak braknie głównego czynnika myjącego, to go użyję 😉 Zapach taki sobie. Opakowanie 500 ml. Cena ok. 15zł.

5. Oilatum soft – i mamy emulsję do kąpieli. Zdobyczną, do testowania. Testowałem na sobie 🙂 Rzeczywiście bezzapachowa. Konsystencja emulsji – bez odrobiny wody ciężko się rozsmarowuje. Za to dobrze nawilża. Oilatum polecane jest dla dzieci, których skóra reaguje alergicznie na standardowe środki do kąpieli. Do stosowania od 1 miesiąca. Opakowanie 500 ml. Cena wysoooka, bo według Ceneo podchodzi pod 50 zł.

Mamy jeszcze do poruszenia dwie kwestie. Pierwszą jest dostępność. Nivea i Johnson’s są praktycznie wszędzie. W Biedronce, w Hebe, w Rossmannie i oczywiście w marketach. Tak się jakoś dziwnie składa, że są tam gdzie jest Pampers (Pampersa traktuję jak dominatora rynku pieluch). Dostępność Ziajki i Linomagu jest bardziej ograniczona. Można je znaleźć np. w aptekach lub sklepach zielarskich. I oczywiście w internecie. Warto też pytać w sklepach dziecięcych. 

Druga sprawa może być przedstawiona jako pytanie od Was do mnie: dlaczego płacisz ok. 10 zł za 200ml Linomagu i do tego dokupujesz szampon za drugie tyle, skoro można za 15zł mieć 500ml obu tych produktów. Odpowiem tak, jak ma to w zwyczaju prowadząca „Wiem, co jem i wiem, co kupuję”: sprawdźmy zatem skład produktów.

Nivea baby: Aqua, Decyl Glucoside, Sodium Myreth Sulfate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Cocamidopropyl Betaine, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabobol, Glycerin, Sodium Chloride, Citric Acid, Polyquaternidum-10, Sodium Benzoate, Parfum.

Linomag: Paraffinum Liquidum, C12-C13 Pareth-3, Chamonilla Recutita, Linum Usitatissimum, Parfum.

Ot i macie odpowiedź: wolę środek z pięcioma składnikami, niż z trzynastoma. Może część z nich występuje naturalnie w przyrodzie. Zapewne nie zabijają po pierwszej kąpieli, skoro zostały dopuszczone do użytku. Mimo wszystko, im mniej tym lepiej.

Opisane przeze mnie środki to tylko część z dostępnych. Ciekaw jestem zatem, czym Wy myjecie swoje pociechy. Zapraszam do podzielenia się opiniami w komentarzach 🙂

0

6 thoughts on “Kąpiel niemowlaka [PŁYNY, KOSMETYKI]

  • Listopad 9, 2013 at 7:15 am
    Permalink

    Jeśli chodzi o testowanie na sobie to mam przetestowanych wiele produktów Babydream (Rossman). Oliwki, płyny do ciała i włosów, kremy. Lubię też Hippa. A stosowaliście oliwki z Johnsona? Wiem, że mogą czasem uczulać. Nivea też – to pewnie kwestia składu.

    Reply
  • Listopad 9, 2013 at 10:24 pm
    Permalink

    Oliwek samych w sobie nie stosujemy. Zwykle płyn do kąpieli, którego używamy, jest natłuszczający. Więcej tłuścić nie trzeba – nic ze skórą się nie dzieje, a i Zuza nie narzeka 😉 Ale muszę przyznać, że od jakiegoś czasu kąpię w Nivea (tym ze zdjęcia) i jest bardzo fajnie. Ładnie pachnie, całkiem nieźle się pieni na głowie, ale np. mniej natłuszcza, jak Ziajka. Docelowo chyba będę chciał jednak przejść na Ziajkę. Ostatnio jeszcze raz ją próbowałem i jakoś tak się przekonałem 😉 Choć dalej utrzymuję, że pokrywa rękę grubą warstwą natłuszczacza. Na plus natomiast szeroki asortyment różnych płynów Ziajki.

    Reply
  • Marzec 10, 2014 at 11:35 am
    Permalink

    Zamiast bawienia się w balsamowanie i oliwienie skóry, warto użyć emolientów. Dla mnie te kosmetyki załatwiają całą pielęgnację! delikatnie myją, natłuszczają, chronią skórę. Moje dzieci nigdy nie mają i nie miały odparzeń itp historii 🙂

    Reply
  • Kwiecień 13, 2016 at 12:16 pm
    Permalink

    ziajkę stosuję u synka w zimie a w cieplejsze dni produkty nivea

    Reply
  • Sierpień 25, 2016 at 1:46 pm
    Permalink

    Mój mąż wciąż słabo odnajduje się w roli młodego taty.. 🙂
    Słyszał Pan może o produktach z Emolium? Używaliśmy powyżej wspomnianych kosmetyków jednak emulsja do kąpieli z Emolium nawilża znacznie bardziej. Wystarczy zwrócić uwagę na skład, w którym rzuca się w oczy ilość emolientów.
    Świetny blog! Podziwiam Pana, ponieważ niewielu ojców tak angażuje się w ojcostwo – a szkoda! 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *