Książka dla przyszłego taty [LITERATURA warta polecenia]

Autorytet ojca w rodzinie

Kiedy dowiedziałem się, że zostanę ojcem praktycznie od razu pomyślałem, że z pewnością przeczytam jakąś książkę o ojcostwie. W końcu to nasza pierwsza ciąża, co dla mnie oznacza zupełnie nową sytuację. Doświadczenie mam w tej kwestii liche, więc nie ma się do czego odwoływać. Trzeba coś przeczytać, by mieć pojęcie, co mnie czeka 😉 A tak całkiem serio – by wiedzieć, jaka jest rola ojca w wychowaniu dziecka. Ale co wybrać, by było sensowne? 


Jako pierwsza do głowy
przyszła mi książka jednego z moich autorytetów – księdza Stanisława Orzechowskiego pt. „Autorytet ojca w rodzinie”. Tak się składa, że mam jego jedną książkę „O małżeństwie, bez zacierania prawdy”, więc decyzja o chęci posiadania kolejnej przyszła niezwykle łatwo. Myślcie, co chcecie o katolickich duchownych. Ja będę obstawać przy tezie, że ks. Orzechowski potrafi nauczyć i otworzyć człowiekowi oczy na niektóre sprawy. I to niekoniecznie tylko katolikowi, ale także i świeckiemu. 

Księdza Orzechowskiego, popularnie nazywanego w środowisku po prostu „Orzechem”, poznałem osobiście. Między innymi dlatego tak bardzo szanuję jego słowa. Przygotowywał mnie i żonę do sakramentu małżeństwa, byliśmy na jego wyjazdowych, słynnych naukach przedmałżeńskich. Do tego dochodzą kazania, które niesamowicie walą po głowie. I ta zadziwiająca lekkość, z jaką trafia do młodych ludzi. Kto był na mszy w Wawrzynach, ten wie, że często są tam otwierane okna (nawet w zimie!), bo nie ma czym oddychać. Tyle ludzi przychodzi posłuchać Orzecha. Można to też zrobić online: tutaj i tutaj. Ale wróćmy do książki. 
„Autorytet ojca w rodzinie” to krótka pozycja mająca raptem 150 stron. Napisana w formie dialogu stwarza wrażenie, jakby czytelnik osobiście przesiadywał z Orzechem i zadawał nurtujące pytania. Można w niej znaleźć wiele przydatnych informacji, a także poznać inny punkt widzenia na wszelkie sprawy z obszaru „tata i dziecko”. Często bardzo odmienny punkt widzenia, bo jak w pierwszej chwili odnieść się do stwierdzenia, że doskonałym rozwiązaniem, budującym właściwą relację między ojcem i córką, jest wspólne wybranie się tej dwójki na… dyskotekę? 🙂 
Książkę polecam zarówno przyszłym tatusiom, jak i mamom, bo Orzech wyjaśnia nie tylko rolę ojca w rodzinie, ale również to, jak na nią powinna wpływać rola matki. Jak podkreśla, zadanie ojca polega na współgraniu z matką i staraniach dosięgania tego ideału. Zadaniem matki natomiast jest kreowanie postaci ojca oraz podwyższanie mu pewnej poprzeczki. Zatem nauka płynie dla obu rodziców 🙂 Więcej dowiecie się z samej lektury. 
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *